Całkiem wesoło

35 rzeczy, które znalazłam przez wiosenne porządki

Posia­da­nie dzie­ci ozna­cza koniec wie­lu rze­czy. Koniec ze spa­niem do połu­dnia po impre­zie. Ba, na jakiś czas koniec z impre­za­mi nawet! Koniec spon­ta­nicz­nych wyjść we dwo­je. Defi­ni­tyw­ny koniec z per­ma­nent­nym porząd­kiem w domu. Jeśli ogar­niesz jed­no pomiesz­cze­nie wiedz, że w dru­gim wła­śnie panu­je cha­os w posta­ci cie­le­snej nie­przy­po­mi­na­ją­cej Two­je wła­sne dziec­ko. Wio­sna ma jed­nak to do sie­bie, że lubi­my odświe­żyć to i owo, zabie­ra­my się więc z ocho­tą, lub nie, do wio­sen­nych porząd­ków. Oto krót­ka, 35-pozy­cjo­wa lista rze­czy, któ­re zna­la­złam przez wio­sen­ne porząd­ki:

  1. Pudeł­ko piłek ping-pon­go­wych
  2. Na wpół zje­dzo­ny kaba­nos, aż dziw, że kot go nie dorwał
  3. 34 kar­ty z poke­mo­na­mi
  4. 29 kart z pił­ka­rza­mi
  5. Książ­ka z biblio­te­ki, któ­rą szu­kam od jesie­ni
  6. 3, 45 zł
  7. Kil­ka sztuć­ców
  8. Słom­ki do napo­jów
  9. Nogi lalek Bar­bie
  10. Nie­je­den zestaw Lego
  11. Zada­nie domo­we z pol­skie­go, któ­re podob­no „podar­ła sio­stra, pro­szę pani”
  12. Bez­barw­na szmin­ka do ust
  13. Zła­ma­na para­sol­ka w misie
  14. Zaschnię­ty klej biu­ro­wy
  15. Skoń­czo­ny klej z bro­ka­tem
  16. Bro­kat
  17. Wię­cej bro­ka­tu!
  18. Pla­ter opa­trun­ko­wy z Minion­ka­mi
  19. Oku­la­ry prze­ciw­sło­necz­ne, któ­rych szu­ka­łam latem
  20. Szkieł­ko od tych­że oku­la­rów, lewe
  21. Dwie ręka­wicz­ki, każ­da na pra­wą rękę
  22. Zepsu­te zabaw­ki dołą­cza­ne do śmie­cio­we­go żar­cia i kin­der-jajek
  23. Poła­ma­ne kred­ki
  24. Kau­czu­ko­we kul­ki
  25. Kocia kar­ma, na szczę­ście sucha
  26. Buty lalek Bar­bie
  27. Smo­czek
  28. 4 paty­ki
  29. 13 kamie­ni
  30. Wore­czek pia­sku z pia­skow­ni­cy
  31. Kil­ka skar­pe­tek
  32. Kil­ka ubrań, z któ­rych dzie­ci zdą­ży­ły już wyro­snąć
  33. Spód­nicz­ka bale­ri­ny
  34. Kol­czyk z nie­bie­skim oczkiem (w koń­cu!)
  35. Szczyp­ce do cię­cia meta­lu

Ot, taki porząd­ko­wy rodzi­ciel­ski haul.

 

Nadal szu­kam sit­ka do eks­pre­su do kawy, któ­re znik­nę­ło rok temu z rąk Natki. A Wy jakie macie zna­le­zi­ska?