Poradniki

Masy sensoryczne DIY: slime, ciastolina, ciecz nienewtonowska, sztuczny śnieg i piasek księżycowy

Zima za oknem przypomina raczej wiosnę lub jesień, więc więcej jesteśmy w domu niż na świeżym powietrzu. A w domu czasem dzieci się nudzą, zwłaszcza, jak piosenka mówi, w czasie deszczu. Takiego jak dziś. Mogłabym pozwolić im całe dnie spędzić z bajką, komputerem i smartfonem, ale to droga na skróty. Wolę, by ćwiczyły. Nie gamy, nie słówka z angielskiego: by ćwiczyły palce. A co jest najlepsze na motorykę małą? Zabawy ciastoliną i sime’ami! Ale wcale nie trzeba wydawać fortuny na ich kupno. Takie masy plastyczne można z powodzeniem przygotować samemu w domu. Gotowi na kilka ciekawych przepisów?

Slime na trzy sposoby

Sposób z klejem

Ta wersja dość plastycznej, ale jednak ciągnącej i glutowatej masy zawiera klej. To on jest spoiwem. Żeby przygotować bezbarwnego gluta wystarczy dowolny klej introligatorski w płynie ze sklepu papierniczego (50 ml), dwie łyżki wody, dwie łyżki płynu do soczewek, odrobina sody oczyszczonej. To ona aktywuje glutowate właściwości naszego slime’a. Wystarczy tak długo mieszać składniki aż masa zacznie sama zbijać się w miękką kulkę i gotowe. Oczywiście można dodać np. barwnik spożywczy, brokat, cekiny czy styropianowe kulki, bo wtedy zabawa jest jeszcze lepsza!

Sposób bez kleju na zimno

Proporcje do tego slime’a są proste: na każde 2 łyżki mąki ziemniaczanej musimy dodać 1 łyżkę odżywki do włosów lub żelu do prania. Wymieszana masa nie jest może tak rozciągliwa jak slime z klejem, ale też nie tak krucha jak ciastolina. Za to pięknie pachnie.

Sposób bez kleju na ciepło

Ostatnim pomysłem jest właściwie zrobienie kisielu. To wersja, którą nawet jak dziecko zje, to nic mu się nie stanie. Wystarczy na każde 100 ml dowolnego napoju (np. wody, soku, nawet mleka) odmierzyć 1 łyżkę mąki ziemniaczanej. Przygotowujemy jak kisiel, więc zagotowujemy wodę i dodajemy rozmieszaną w niewielkiej ilości cieczy mąkę ziemniaczaną. Mocno mieszamy aż utworzy się glutowata masa. Zanim przystąpimy jednak do zabawy trzeba poczekać aż masa ostygnie.

Ciecz nienewtonowska

Ani ciesz, ani ciało stałe – taka właśnie jest ciecz nienewtonowska. Można by rzec, że wymyka się spod kontroli nawet fizykom, bo każda inna ciecz, taka ja woda, sok czy mleko zachowuje się przecież tak samo: rozlewają, rozpryskują, przejmują kształt naczynia do którego jest wlana. A przede wszystkim jest cieczą bez względu na ruch, jakiemu zostaje poddana. O jej cechach może decydować tylko temperatura lub ciśnienie. A tu zonk: ciecz nienewtonowska (jak śmietana, sos pomidorowy czy nasz pomysł) nie przestrzega tych zasad. Bo płyn nienewtonowski może po uderzenia w jego taflę twardnieć i zachowywać się jak ciało stałe. Taki rodzaj płynu nazywamy Oobleck i przygotować go bardzo łatwo. Wystarczy skrobia kukurydziana lub ziemniaczana i woda. Skrobię wsypujemy do miski i zalewamy odrobiną wody. Mieszamy i mąka zacznie zachowywać się jak ciecz. Z tym, że przestajemy dolewać wody, kiedy zauważymy, że im szybciej mieszamy, tym trudniej jest nam przesuwać łyżkę. Niestety nie ma na nią idealnego przepisu. Ale za to można z nią zrobić to:

Sztuczny śnieg

Ale zimą i tak śnieg jest najlepszy! Do jego zrobienia nie potrzebujemy frontu atmosferycznego i cumulonimbusów. Wystarczy 8 opakowań sody oczyszczonej i jedno opakowanie pianki do golenia. Składniki wystarczy wymieszać i wstawić do lodówki na pół godziny. Po tym czasie śnieg nie tylko będzie naprawdę zimy, ale ma najlepszą konsystencję do zabawy. Plusem jest to, że się nie topi, więc spokojnie można zbudować mini-bałwana w domu.

Ciastolina

Tym razem będzie trochę gotowania, podobnie jak w slime-kisielu, więc pomoc mamy czy taty będzie nieodzowna. Pozostałe masy właściwie nawet dziecko może przygotować. Potrzebujemy więc: 2 szklanki mąki, 2 szklanki wody, 1 szklankę soli, 2 łyżki oleju (można też dodać kilka kropel olejku zapachowego np. migdałowego), 1 łyżeczka soku z cytryny lub kwasku cytrynowego. Podane składniki mieszamy i już wymieszane podgrzewamy w garnuszku, uważając, by nie przypalić masy. Kiedy masa zacznie odchodzić od ścianek garnka jest już właściwie gotowa. Teraz wystarczy poczekać aż wystygnie i uformować ją w kulę. Jeśli chcemy ją zafarbować to najlepiej dodać podczas podgrzewania barwnik w płynie i dodać odrobinę więcej mąki albo dodać na koniec, podczas formowania kul barwnika w proszku.

Mannolina

Ta masa jest podobna właściwościami do ciastoliny, jednak jest bardziej szorstka ze względu na większą frakcję składników. Potrzebujemy do jej utworzenia 1 szklankę kaszy manny i ½ szklanki ciepłej wody. Kaszę wystarczy zalać ciepłą wodą i zagnieść aż zacznie odchodzić od ręki. Barwienie najlepiej wychodzi, gdy barwnik połączymy z wodą przed jej wlaniem do kaszy.

Piasek księżycowy

Marzy się Wam zabawa w mokrym piasku jak na plaży, a morze daleko? Nic prostszego. Wystarczy wymieszać dokładnie 4 szklanki mąki pszennej i pół szklanki oleju lub oliwki, aby stworzyć masę plastyczną o właściwościach podobnych właśnie do mokrego piasku. Może jest nieco delikatniejsza w dotyku.

Zobacz jak jeszcze ćwiczyć motorykę małą i dlaczego to ważne w nauce mowy.

No i… miłego sprzątania po zabawie!