Całkiem poradnikowo

Trzech wspaniałych — kremy do rąk na spracowane dłonie

Są dwa miej­sca na cie­le kobie­ty, któ­re zdra­dza­ją jej wiek: gło­wa i dło­nie. O ile na twarz moż­na nało­żyć maki­jaż, przy­kry­wa­jąc zmarszcz­ki i cie­nie pod ocza­mi, a na szy­ję apasz­kę, o tyle spra­co­wa­ne dło­nie nie­ła­two ukryć. W wal­ce o gład­kość skó­ry poma­ga­ją przede wszyst­kim dobre kre­my do rąk.

Jak badałam działanie kremów?

Moje dło­nie nara­żo­ne są codzien­nie na:

  • dzia­ła­nie wody – zmy­wa­nie naczyń, pra­nie ciu­chów (mamy akcję o kryp­to­ni­mie „precz pie­lu­cho!” więc pra­nia ręcz­ne­go jest spo­ro), mycie okien czy bla­tów sto­łów
    dzia­ła­nie wia­tru – wyciecz­ki rowe­ro­we bez ręka­wic nie zawsze są dobrym pomy­słem
  • dzia­ła­nie zie­mi – pra­ce w ogród­ku sprzy­ja­ją nie tyl­ko odci­skom od uży­wa­nia narzę­dzi, ale nawet wyry­wa­nie chwa­stów w ręka­wi­cach nie ochro­ni dło­ni jeśli do środ­ka ręka­wi­cy dosta­nie się tro­chę pia­sku
  • dzia­ła­nie słoń­ca – cało­dzien­ne kosze­nie traw­ni­ka dość moc­no opa­li­ło moje dło­nie
  • dzia­ła­nie kwa­sów owo­co­wych – zaczął się sezon owo­co­wy co ozna­cza dla mnie zbie­ra­nie tru­ska­wek, jagód, malin, dry­lo­wa­nie wiśni itd.

Obec­nie nie jestem nara­żo­na tyl­ko na dzia­ła­nie mro­zu, nie sie­dzę prze­cież w zamra­żar­ce. Ale zimą cza­sem zapo­mi­na­łam nawet na dłuż­szy spa­cer zabrać ręka­wi­czek.

Każ­dy z kre­mów sto­so­wa­łam dwa razy dzien­nie, rano i wie­czo­rem, przez tydzień.

kremydorak2

Jakie są efekty?

Cztery pory roku, Eliksir do rąk, skórek i paznokci, 100 ml

kremydorak4

Mar­ka Czte­ry Pory Roku ma na swo­im kon­cie pokaź­ną gamę pro­duk­tów do pie­lę­gna­cji dło­ni (ale tak­że cia­ła). Jed­nym z nich, któ­ry przy­kuł moja uwa­gę jest Elik­sir do rąk skó­rek i paznok­ci. Jest to krem dzia­ła­ją­cy szyb­ko – wchła­nia się napraw­dę w nie­ca­łą minu­tę, tak jak obie­cu­je pro­du­cent. Ma deli­kat­ną kon­sy­sten­cję nie zosta­wia­jąc pra­wie żad­ne­go fil­tru na dło­niach. Nie ma w skła­dzie para­be­nów. Zawar­tość m.in. alan­to­iny i masła shea likwi­du­je szorst­kość, odży­wia i wygła­dza skó­rę jed­no­cze­śnie chro­niąc ją przed szko­dli­wym dzia­ła­niem np. wia­tru czy wody. Krem ma przy­jem­ny kwia­to­wy zapach. Do zaku­pu zachę­ca tak­że miłe dla oka opa­ko­wa­nie i wygod­ne dozo­wa­nie. Pro­ble­mem może być korek, któ­ry łatwo zgu­bić.
Moja oce­na 8/10.

Scandi Cosmetics, Krem do rąk wiśnia, 70 ml

kremydorak3

Jest to jedy­ny krem z zesta­wie­nia, któ­ry jest tak­że prze­zna­czo­ny dla wegan, gdyż w swo­im skła­dzie nie zawie­ra pro­duk­tów pocho­dze­nia zwie­rzę­ce­go i odzwie­rzę­ce­go (mle­ko, miód, lano­li­na). Pod­sta­wą kre­mu do rąk jest masło shea, któ­ra wyśmie­ni­cie natłusz­cza skó­rę. Jest to kosme­tyk, któ­ry dłu­go się wchła­nia. Może to być wada dla osób, któ­re nie lubią czuć kre­mu po nało­że­niu (np. Ojciec), ale tak­że zale­tą jeśli chce­my, by dzia­ła­nie ochron­ne trwa­ło dłu­żej. Dla mnie jest to ide­al­ny krem do sto­so­wa­nia na noc lub przed pra­cą w ogro­dzie. Zapach kre­mu jest lek­ko owo­co­wy. Aku­rat wiśnio­wy nie jest moim ulu­bio­nym, jed­nak posia­da­łam tez prób­kę kre­mu o zapa­chu zie­lo­ne­go jabł­ka i ten był już przy­jem­niej­szy. Jest to jed­nak kwe­stia gustu. Minu­sem jest opa­ko­wa­nie i kon­sy­sten­cja. Krem trud­niej się roz­sma­ro­wu­je, a wyci­śnię­cie go z tub­ki nie jest naj­ła­twiej­sze. Do tego korek jest zakrę­ca­ny – wolę łatwiej­sze zamknię­cia.
Moja oce­na 7/10.

Regital, Krem do rąk i paznokci, 100 ml

kremydorak5

Wśród testo­wa­nych trzech kre­mów jest moim fawo­ry­tem. Przy­jem­ny zapach, łatwe dozo­wa­nie, ład­ne opa­ko­wa­nie, dobre zamknię­cie tub­ki, lek­ka kon­sy­sten­cja, szyb­kie wchła­nia­nie. Krem pozo­sta­wia deli­kat­ny filtr na dło­ni. Być może ta deli­kat­ność sta­no­wi też jego wadę – dłu­żej trwa­ła rege­ne­ra­cja skó­ry pod­czas testo­wa­nia. W ogól­nym roz­ra­chun­ku pora­dził sobie jed­nak naj­le­piej z dłu­go­trwa­łym efek­tem i nie tyl­ko napra­wił moją skó­rę, ale tak­że nie pozwo­lił ponow­nie utwo­rzyć się bruz­dom, zgru­bie­niom czy szorst­ko­ści.
Moja oce­na 9/10.