Całkiem poradnikowo

Witaminy w proszku czy w syropie? Które są lepsze?

Są tacy, co połkną cukierka i poklepią się tylko po brzuszku z zadowoleniem, jak ja, ale są też tacy jak mój mąż, którzy na myśl o malutkiej tabletce niczym ziarnko piasku, no może żwiru, dostają torsji niczym kot dławiący się kłaczkiem. Właśnie dla niego i dla jego (no dobra – i moich też) latorośli na świecie pojawiły się syropy i witaminy w proszku: by żyło się lepiej. Co jednak wybrać?

Syrop i inne leki czy witaminy w płynie

Postać leku wpływa nie tylko na jego smak i łatwość przyjmowania. Konkretne formy leków, suplementów czy witamin mają inną skuteczność, szybkość działania oraz inny skład skład. Osoby, które z różnych względów nie potrafią połknąć tabletki, często sięgają po płyny czy syropy. Działają one zwykle szybciej, mają jednak tę wadę, że nie utrzymują się zbyt długo w pożądanej formie i muszą być wzbogacane różnymi substancjami. Może być to problemem przy alergiach czy nietolerancjach pokarmowych. Niektóre z nich są wzbogacone o cukier, więc i osoby z cukrzycą powinny mieć się na baczności. Do tego, choć podawanie leku czy suplementu w takiej formie jest łatwiejsze i zalecane nawet dzieciom, to płynna postać substancji może powodować problem odpowiedniego przygotowania lub dawkowania. Niektóre też zawiesiny można trzymać wyłącznie w lodówce. Jeśli nie jesteś pewien – zapytaj farmaceutę. I jest jeszcze jedno ale: substancje w płynie mają określony przez producenta smak. Do tego często nie można ich mieszać np. z mlekiem czy sokiem. A moich dzieci nijak nie mogłam przyzwyczaić, że obiecywany smak truskawkowy paracetamolu naprawdę smakuje jak truskawka… bo sama kwasiłam się na nawet kroplę tego chemicznego ustrojstwa na moim języku (miałam pokazać, że dobre; nie wyszło).

Witaminy w proszku

Podobnie jak w przypadku syropów sproszkowana forma suplementów czy leków wchłania się o wiele szybciej niż tabletek. Łatwo je odmierzyć zamieszczoną łyżeczką i zawsze można rozpuścić: w wodzie, soku czy ulubionym koktajlu (zobacz jakie lubię koktajle bogate w żelazo oraz poznaj inne przepisy na ciekawe koktajle z dodatkiem witamin w proszku). A smak? Najczęściej dodanie witamin w proszku niewiele lub wcale go nie zmienia. Bez problemu możemy je więc mieszać z mlekiem, jogurtem, sokiem grejpfrutowym czy samą nawet wodą, bo doskonale w nich się rozpuszczają. Zmieniają czasem tylko zapach produktu, w którym je rozpuściliśmy.

Vitter Pure – mój wybór witamin w proszku

Choć forma jest ważna to ważniejsza jest dla mnie jakość. O dlatego wybrałam Vitter Pure. Są to nie tylko suplementy diety nie tylko o prostym składzie, bo występują tu tylko same witaminy czy substancje bogate w mikroelementy jak chlorella czy probiotyki jak inulina, a jeśli jest dodane słodziwo, to glikozydy stewiowe pozyskiwane z liści stewii lub niskokaloryczna maltodekstryna ze skrobii. Wszystkie związki są całkowicie naturalne, więc teraz, kiedy brakuje czasami świeżych owoców i warzyw, głównych źródeł witamin w diecie, możemy posiłkować się właśnie takimi sproszkowanymi.

UWAGA! Dla Czytelników zakupy w sklepie internetowym z suplementami z rabatem 10% na hasło Rabat10%!

A jak smakują?

  • Morwa biała – tak jak świeże owoce morwy białej mają lekko gorzkawy, ale jednak przeważająco słodki smak. Ja lubię taką mieszankę, jednak dzieci wolą ją z sokiem, zwłaszcza winogronowym.
  • Magnez i Potas, Witamina C oraz Witamina D3 – te suplementy diety mają podobny, lekko cytrynowy smak. Robię z nich często lemoniadę.
  • Chlorella i Spirulina – ten suplement diety Vitter Pure pachnie glonami, jednak tylko zapach może lekko odrzucać. Smak jest ledwo wyczuwalny. Nie mieszam ich jednak z wodą, wolę koktajle, zwłaszcza te z dodatkiem zielonych warzyw liściastych jak szpinak czy jarmuż. Wtedy to dopiero jest bomba witaminowa!
  • Kolagen – choć w składzie mamy kolagen z kurczaka i siarczany z ryb (produkt nie dla wegetarian!), to aromaty cytrusowe i dodatek stewii sprawia, że w smaku przypomina on ananasa lub limonkę o kwaśno-słodkim posmaku i zapachu żelatyny. Z tego powodu lubię dodawać go do chłodnego rzadkiego kisielu.

W tekście znajduje się link reklamowy.

A Wy w jakiej formie zażywacie witaminy?