Całkiem wychowawczo

Nauka czytania i pisania na wesoło

W życiu każ­de­go dziec­ka jest kil­ka kro­ków milo­wych, któ­re nas, rodzi­ców, naj­bar­dziej prze­ra­ża­ją i jed­no­cze­śnie napa­wa­ją dumą: pierw­szy ząbek, pierw­sze sło­wo, pierw­szy kro­czek, samo­dziel­ne korzy­sta­nie z toa­le­ty, pierw­sza jaz­da na rowe­rze, samo­dziel­ne zawią­za­nie butów czy prze­czy­ta­nie pierw­sze­go zda­nia i pierw­sza laur­ka z wła­sno­ręcz­nie napi­sa­nym „kocham Cię mamo”. O ile przy wyży­na­niu zęba naj­wy­żej może­my być zmę­cze­ni nie­prze­spa­ny­mi noca­mi, o tyle kolej­ne eta­py edu­ka­cji czę­sto są zwień­czo­ne mniej­szym lub więk­szym stre­sem i wie­lo­ma pró­ba­mi. Co może­my zro­bić, by nauka czy­ta­nia i pisa­nia nie była męką dla dziec­ka i dla rodzi­ca?

Zanim zacznie czytać

Popraw­ne czy­ta­nie jest dosyć moc­no powią­za­ne z inny­mi funk­cja­mi poznaw­czy­mi taki­mi jak spo­strze­gaw­czość, odbie­ra­nie bodź­ców, wyobraź­nia, kon­cen­tra­cja uwa­gi, logi­ka i zapa­mię­ty­wa­nie. Temu wła­śnie słu­żą wszel­kie zaba­wy ogól­no­ro­zwo­jo­we pro­po­no­wa­ne na przy­kład w trak­cie codzien­nych zajęć w przed­szko­lu. Dziec­ko stop­nio­wo uczy się od doro­słych jak się komu­ni­ko­wać i wyra­żać sło­wem wła­sne myśli. Obok powięk­sza­nia zaso­bu słów waż­na jest tak­że ich popraw­ność. Jeśli czu­jesz, że błę­dy w wyma­wia­niu mogą prze­szka­dzać w nauce czy­ta­nia i pisa­nia war­to zasię­gnąć pora­dy pedia­try, laryn­go­lo­ga lub logo­pe­dy. Nie­sko­ry­go­wa­ne logo­pe­dycz­ne wady w mogą utrud­nić naukę czy­ta­nia.

Co sami możemy zrobić w domu, by dziecko łatwiej nauczyło się czytać?

Pierw­szą rze­czą, dzię­ki któ­rej pra­ca ust i języ­ka jest lep­sza, jest poda­wa­nie dzie­ciom pokar­mów o róż­nej kon­sy­sten­cji. Już malu­chy mogą bez pro­ble­mu jeść meto­dą BLW (czy­li pal­ca­mi) zamiast papek, a star­sza­ki bez pro­ble­mu mogą wła­ści­wie jeść zarów­no twar­de orze­chy, jak i mięk­kie bana­ny. W wie­ku przed­szkol­nym war­to dziec­ko nauczyć pić ze słom­ki, ale tak­że pusz­czać bań­ki czy zdmu­chi­wać piór­ko ze sto­łu, tak­że przy pomo­cy słom­ki. To wca­le nie jest takie pro­ste ćwi­cze­nie logo­pe­dycz­ne dla dzie­ci jak myśli­my. Usta ćwi­czy też np. jedze­nie palusz­ków bez uży­cia rąk, wcią­ga­nie dłu­giej nit­ki maka­ro­nu spa­ghet­ti, a język lepiej pra­cu­je, jeśli dziec­ko obli­zu­je war­gi np. posma­ro­wa­ne słod­kim kre­mem cze­ko­la­do­wym albo liczy języ­kiem zęby, klą­ska i par­ska.

Słomka logopedyczna

Star­szym przed­szko­la­kom moż­na wpro­wa­dzać zaba­wy w powta­rza­nie dźwię­ków czy mimi­ki twa­rzy oraz gry pole­ga­ją­ce na ćwi­cze­niu spo­strze­gaw­czo­ści. Przy­dat­ne są tu wszel­kie­go rodza­ju zaba­wy w memo­ry, domi­no czy też ksią­żecz­ki do odnaj­dy­wa­nia róż­nic na obraz­kach.

BrainBox

Wyrażenia dźwiękonaśladowcze

Dzie­ciom 5–6-letnim moż­na już wpro­wa­dzać ele­men­ty budo­wa­nie histo­rii. Począt­ko­wo będą to pro­ste histo­ryj­ki 4–6 obraz­ko­we. Celem zaba­wy jest nie tyl­ko usta­le­nie kolej­no­ści zda­rzeń histo­ryj­ki, ale tak­że opo­wie­dze­nie co się dzie­je na obraz­kach oraz jakie emo­cje towa­rzy­szą przed­sta­wio­nych w opo­wia­da­niu posta­ciach. Wszyst­ko to uczy nie tyl­ko skła­dać syla­by w jed­ną całość, ale przede wszyst­kim czy­tać ze zro­zu­mie­niem. Cie­ka­wy asor­ty­ment gier i pomo­cy doty­czą­cy wła­śnie nauki czy­ta­nia znaj­dzie­cie w księ­gar­ni Eduksiegarnia.pl.

 

Historyjki z obrazkami

Gra na emocjach

Story cubes

Zanim zacznie pisać

Pisa­nie to nie tyl­ko zwra­ca­nie uwa­gi na to jak dziec­ko trzy­ma dłu­go­pis czy kred­kę (tu pole­cam spe­cjal­nie pro­fi­lo­wa­ne trój­kąt­ne kred­ki lub nakład­ki na ołó­wek czy dłu­go­pis), ale tak­że wszyst­ko co dziec­ko mogło robić zanim po ten dłu­go­pis się­gnę­ło. Dla­te­go war­to pozwa­lać dzie­ciom na wszel­kie zaba­wy ćwi­czą­ce gra­fo­mo­to­ry­kę: budo­wa­nie babek z pia­sku, zbie­ra­nie musze­lek na pla­ży, lepie­nie ludzi­ków z plasteliny,rysowanie po mokrym pia­sku, a nawet wybie­ra­nie pal­ca­mi grosz­ku z sałat­ki jarzy­no­wej. Wszyst­ko, co dziec­ko może robić mały­mi palusz­ka­mi, poza wkła­da­niem ich w drzwi czy kon­takt, to pierw­sze kro­ki do wyćwi­cze­nia spraw­no­ści dło­ni, tak potrzeb­nej pod­czas nauki pisa­nia.

Co sami możemy zrobić w domu, by dziecko łatwiej nauczyło się pisać?

Na ryn­ku mamy napraw­dę zatrzę­sie­nie gier i zabaw pole­ca­ją­cych na ćwi­cze­niu dło­ni takich jak gry edu­ka­cyj­ne. Dziec­ko może uczyć się malo­wać pal­ca­mi, rzu­cać piłecz­ką, pod­rzu­cać ją, doty­kać róż­nych fak­tur czy w koń­cu prze­le­wać wodę z zabaw­ki do zabaw­ki pod­czas kąpie­li. My sami wybra­li­śmy kil­ka i nadal lubi­my pograć w Paty­cza­ki czy Nawle­kam nie cze­kam.

 

Nawlekaj i nie czekaj

Patyczaki

Dziurki i sznurki

Tekst powstał przy współ­pra­cy księ­gar­ni Eduksiegarnia.pl