Całkiem poradnikowo

Prawa pracownicze matki. W końcu nie same obowiązki!

Matka w pracy to częste zwolnienia opiekuńcze na dzieci, urlopy macierzyńskie oraz mniejsza dyspozycyjność. Tak, nadal ten stereotyp panuje w wielu firmach, choć nie można jednemu przyznać racji: urlop macierzyński rzeczywiście jest tylko dla matek, a przynajmniej jego większa część. Tak naprawdę matki tak samo przykładają się do pracy i w miarę możliwości, które są kwestią zupełnie indywidualną, ma identyczne możliwości jak osoby bezdzietne czy mężczyźni. Jednak rodzice, a w szczególności matki, mają dodatkowe przywileje pracownicze. Jakie prawa pracownicze matki przewiduje polskie prawo?

Urlop macierzyński

Najważniejszym przywilejem pracującej mamy jest przysługujący jej urlop macierzyński – 20 tygodni po urodzeniu jednego dziecka lub od 31 do 37 tygodni po urodzeniu dwójki lub więcej. Kodeks pracy gwarantuje wypłatę zasiłku macierzyńskiego przez cały okres urlopu macierzyńskiego. Jednak pracownica nie ma obowiązku wykorzystywać całego urlopu i może zrezygnować z dalszej części po 14 tygodniach jego trwania. Resztę urlopu macierzyńskiego może ubiegać się ojciec dziecka. Urlop macierzyński przysługuje tylko pracownikom na umowie o pracę, ale już zasiłek macierzyński obejmuje także pracowników zatrudnionych na umowę-zlecenie jeśli w dniu porodu miała ona opłaconą składkę chorobową.

Więcej o urlopie macierzyńskim w tym wpisie.

Urlop rodzicielski

20 tygodni to mało. Wiem, bo rodząc Artiego właśnie tyle przewidywał Kodeks pracy, a ja cieszyłam się, że mogę choćby zaległy urlop wypoczynkowy wykorzystać zanim pójdzie do żłobka. Obecnie po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego matka, ale także ojciec, ma prawo do 32 tygodni urlopu rodzicielskiego. W przypadku większej ilości dzieci urodzonych podczas jednego porodu jest to 34 tygodnie. Urlop rodzicielski można wykorzystać nawet w czterech częściach.

Urlop wychowawczy

Z urlopu wychowawczego możesz skorzystać bezpośrednio po urlopie macierzyńskim/rodzicielskim, ale także już po jakimś czasie jeśli dziecko nie ukończyło 6 roku życia, czyli nie ma jeszcze obowiązku szkolnego. Prawo nabywają już osoby pracujące na umowie o pracę przez 6 miesięcy. Z urlopu wychowawczego na skorzystać do końca roku, w którym dziecko kończy 6 lat (cieszcie się rodzice dzieci ze stycznia!). W przypadku niepełnosprawnego dziecka nawet do jego pełnoletności. Urlop ten można podzielić nawet na 5 części, ale maksymalne do 3 lat łącznie. Można go przerwać, ale na miesiąc przed powrotem trzeba powiadomić pracodawcę o takich planach.

Zatrudnienie na czas określony nie musi być przedłużone do czasu zakończenia urlopu wychowawczego. Dodatkowo urlop wychowawczy jest bezpłatny: odprowadzana jest tylko składka chorobowa. To także tzw. lata bezskładkowe w ZUS. Na szczęście na urlopie wychowawczym można podjąć inne zatrudnienie lub nawet pracować dla tego samego pracodawcy, pod warunkiem, że nie uniemożliwia to sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem. Podczas takiego urlopu z Natką pracowałam jako pracownik świetlicy, gdyż zabierałam malucha z sobą.

Urlop ojcowski

Urlop ojcowski przysługuje pracownikowi zatrudnionemu na podstawie umowy o pracę, nie skorzystają z tego uprawnienia ojcowie wykonujący pracę z tytułu umowy cywilnoprawnej. Wnioskować o urlop może zarówno biologiczny ojciec, jak i przysposabiający, w żadnym przypadku zaś pozbawiony władzy rodzicielskiej. Są to dwa tygodnie, z których można skorzystać do ukończenia przez dziecko 24 miesiąca życia albo do upływu 24 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia orzekającego przysposobienie dziecka i nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko 7 roku życia, a w przypadku dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego, nie dłużej niż do ukończenia przez nie 10 roku życia. Po tym okresie urlopu nie można już wnioskować. Warto jednak zaznaczyć, że urlop ten może brać ojciec nawet wtedy, kiedy matka sama jest na urlopie.

Urlop macierzyński, rodzicielski, ojcowski i wychowawczy a adopcja i przysposobienie dziecka

Rodzicom adopcyjnym przysługuje prawo do urlopu macierzyńskiego aż do ukończenia przez dziecko siódmego roku życia. Urlop wychowawczy udzielany jest na takich samych zasadach jak w przypadku rodziców biologicznych.

Wymiar urlopu macierzyńskiego zależy od liczby przyjętych dzieci tak samo jak jego wysokość zależał u matek biologicznych i urodzonych dzieci. Nawet jeśli dziecku w chwili przyjęcia na wychowanie brakuje choćby kilku dni do ukończenia siódmego roku życia, pracownikowi przysługuje urlop w minimalnym wymiarze 9 tygodni.

Rodzice adopcyjni mają także prawo do dodatkowego urlopu, podobnego nieco do urlopu rodzicielskiego. Wynosi on odpowiednio do 6 tygodni – w przypadku adopcji jednego dziecka, do 8 tygodni – w przypadku adopcji dwojga i więcej dzieci i do 3 tygodni – w przypadku rodziców adopcyjnych, którym przysługuje urlop macierzyński w minimalnym wymiarze 9 tygodni.

Prawo do urlopu ojcowskiego na takich samych zasadach jak ojcowie biologiczni mają również ojcowie adopcyjni.

Powrót do pracy

Po zakończeniu urlopu wychowawczego, macierzyńskiego czy rodzicielskiego pracodawca ma obowiązek dopuścić pracownicę do pracy na dotychczasowym stanowisku, a jeżeli nie jest to możliwe, na stanowisku równorzędnym z zajmowanym przed rozpoczęciem urlopu lub też na innym, odpowiadającym kwalifikacjom zawodowym tej osoby. Do tego wynagrodzenie nie może być niższe od tego, jakie otrzymywała w dniu podjęcia pracy na tym stanowisku przed urlopem.

Nadgodziny, praca nocą czy delegacja

Matka, ta często niewyspana i zmęczona, ma prawo do odmowy nadgodzin, pracy w godzinach nocnych i oddelegowania do innej miejscowości. Dotyczy to wszystkich pracujących rodziców posiadających dzieci do 4 roku życia. Nawet w przypadku, gdy pracujesz w systemie równoważnym i np. dotąd dzień roboczy wynosił 12 godzin, to teraz możesz żądać 8 dziennie. Jest jedno ale: z tych uprawnień może skorzystać tylko 1 rodzic, drugi nie ma możliwości odmówienia nadgodzin, delegacji i pracy w nocy. Ja gdy wróciłam do pracy dostałam od kadrowej wniosek do wypełniania, w którym zaznaczałam, czy będę wykorzystywać owe uprawnienia.

Przerwy dla mam karmiących piersią

Każdej mamie wracającej do pracy i karmiącej piersią przysługują 2 przerwy po 30 minut przy pracy ponad 6 godzin dziennie. Można je odebrać łącznie i np. wcześniej kończyć pracę. Było to dla mnie dobre rozwiązanie, gdyż karmiłam Kinię jak była w żłobku: pół godziny przeznaczałam na pracę z laktatorem, pół na szybsze wyjście z pracy i nakarmienie jej jeszcze w żłobku.

W przypadku pracy w wymiarze 4 a 6 godzin dziennie należy się jedna półgodzinna przerwa, a jeśli mniej niż pół etatu – wcale. Karmiąc 2 dzieci, przerwy wydłużają się do 45 minut. Trójkę i więcej tak samo. Oczywiście przerwy są wynagradzane. Warto wiedzieć, że nie ma żadnych podstaw prawnych do żądania przez pracodawcę zaświadczenia wystawionego przez lekarza. Tym bardziej, że karmienie piersią jest niemożliwe do udowodnienia, bo żaden lekarz nie może stwierdzić czy dziecko jest karmione piersią. Może jedynie potwierdzić fakt posiadania mleka w piersiach, a udowodniono, że może się ono utrzymywać nawet do kilku lat po zaprzestaniu karmienia!

Zwolnienie chorobowe na chore dziecko

Jeśli, tak jak ja, nie masz pod ręką babci czy innej cioci, która zajmie się chorym żłobkowiczem, przedszkolakiem lub uczniem, to możesz mieć problem z kim zostawić takie chorujące dziecko. Na szczęście ustawodawca i o tym pomyślał, ustanawiając zwolnienie chorobowe na chore dziecko. W przypadku dziecka do 14 roku życia rodzicom, i matce i ojcu, przysługuje 60 dni roboczych zwolnienia, a gdy dziecko jest starsze – 14 dni. Ilość dni nie zależy od wymiaru czasu pracy oraz ilości dzieci. Gdy dziecko ukończyło 2 rok życia, lekarz wypisze zwolnienie tylko wtedy, gdy żaden inny domownik nie może zająć się dzieckiem, w przypadku dzieci młodszych matka zawsze musi otrzymać takie zwolnienie jeśli o nie poprosi. Stwarza to pewne problemy.

Kiedy byłam z Natką w szpitalu pozostałe moje dzieci, wtedy 3- i 5-latek, przebywali pod opieką ich taty, który musiał na nie uzyskać zwolnienie lekarskie. Chyba byliśmy pierwszym takim przypadkiem, kiedy mama, będąca na urlopie macierzyńskim, chciała ze szpitala, w którym leżała z tym dzieckiem (dziecko było chore) uzyskać zwolnienie chorobowe dla ojca, który w tym czasie opiekował się zdrowym dzieckiem do lat 8 (to samo jeśli chorym dzieckiem do lat 14). Zagmatwane? Tak, nawet dla ZUS-u było na tyle, że wypłata przysługującego 80% wynagrodzenia nastąpiła dopiero po dwóch miesiącach i przerzucaniu winy ze szpitala na przychodnię, lekarza pierwszego kontaktu ojca i matki, a nawet pediatrę dzieci.

Zobacz też: Zwolnienie lekarskie a wynagrodzenie – zasady L4

Tzw. opiekuńcze

Czyli zwolnienie od pracy na opiekę nad dzieckiem do 14 roku życia, które przysługuje rodzicom, opiekunom dzieci do lat 14, którzy są pracownikami. Są to dodatkowo 2 dni (dokładnie 16 pełnych godzin) urlopu w każdym roku kalendarzowym. Przepis ten powstał po to, by rodzice mogli wziąć wolne, gdy np. dziecko ma przedstawienie, umówioną wizytę u lekarza, czy w sytuacji, gdy żłobek lub przedszkole jest zamknięte. Wolne może wykorzystać jeden rodzic lub możecie podzielić się tym między sobą. Osobom pracującym na niepełny etat przysługuje proporcjonalnie mniejsza ilość godzin. Niewykorzystane w danym roku zwolnienie nie przechodzi na następny rok, nie należy się również za nie ekwiwalent pieniężny. Czasem warto iść na przedstawienie do przedszkola także i z tego powodu.

Fot. WOCinTech Chat, CC BY 2.0

Stan prawny na dzień 19. 02.2019

W tekście znajduje się link reklamowy.