Całkiem poradnikowo

Najlepsze prezenty na roczek

Zno­wu sto­ję przed pro­ble­mem co moż­na kupić małe­mu dziec­ku na roczek. Pierw­sze uro­dzi­ny są waż­ne, ale jubi­lat zupeł­nie ich nie pamię­ta. Jaka­kol­wiek zabaw­ka bar­dzo szyb­ko się znu­dzi, gdyż jesz­cze uwa­ga nie jest na tyle sku­pio­na, by dłu­żej czymś się bawić. Co zatem moż­na kupić jako pre­zent na roczek?

Zabawka

Wybie­ra­jąc zabaw­ki jako pre­zent na roczek war­to zwró­cić uwa­gę na kil­ka rze­czy. Przede wszyst­kim jaki jest wiek, od któ­re­go zabaw­ka nada­je się do zaba­wy oraz jakość wyro­bu. Czę­ści zabaw­ki powin­ny być dobrze spa­so­wa­ne, nie powin­ny być ostre, bate­rie, jeśli są, dobrze zabez­pie­czo­ne. Dziec­ko będzie taką zabaw­ką rzu­cać, prze­wra­cać, ude­rzać, gryźć ją, śli­nić i sma­ko­wać. Musi więc to być pro­dukt trwa­ły i solid­ny. Z wła­sne­go doświad­cze­nia wiem, że nie każ­dy pro­du­cent spro­sta takie­mu zada­niu. Poni­żej kil­ka przy­kła­dów dobrych zaba­wek, któ­re sty­mu­lu­ją roz­wój dziec­ka i są napraw­dę solid­ne. Testo­wa­no na moich dzie­ciach!

Bujak Lit­tle tikes , Kie­row­ni­ca VTECH

Cho­dzik Smo­by, Pia­nin­ko Chic­co

Jeź­dzik Fisher- Pri­ce, Odkryw­czy domek Dumel

Zdję­cia zaba­wek pocho­dzą ze skle­pu ksiegarnia.conrad24.pl.

Fotoksiążka lub sesja fotograficzna

Bar­dzo ory­gi­nal­nym pre­zen­tem jest opła­ce­nie sesji foto­gra­ficz­nej dla małe­go sole­ni­zan­ta lub wrę­cze­nie vouche­ra na wyko­rzy­sta­nie przez jego rodzi­ców do zro­bie­nia fotok­siąż­ki zawie­ra­ją­cej np. pierw­szy rok życia dziec­ka. Jest to z pew­no­ścią pre­zent, któ­ry na dłu­go pozo­sta­nie w pamię­ci.

Personalizowne pamiątki

Innym spo­so­bem na zatrzy­ma­nie wspo­mnień jest wybór pre­zen­tu, któ­ry może być sper­so­na­li­zo­wa­ny. Przy obec­nym pozio­mie tech­no­lo­gii np. gra­wer lase­rem czy haftu kom­pu­te­ro­we­go może­my kupić srebr­ny obra­zek z dedy­ka­cją, zło­tą bran­so­let­kę z gra­we­rem, pod­pi­sa­ne imie­niem ozdob­ne pudeł­ko na pierw­szy ząbek czy też ran­kę do wyko­na­nia odci­sku dło­ni i sto­py w gli­nie.

Zajęcia dla dzieci

Moż­na dla rocz­nia­ka spre­zen­to­wać tak­że cie­ka­we zaję­cia. Nie muszą one odby­wać się w gru­pie rówie­śni­czej, choć był­by to dodat­ko­wy atut. Sprawdź, czy jest moż­li­wość w miej­sco­wo­ści zamiesz­ka­nia dziec­ka sko­rzy­sta­nie z zajęć base­nu dla malusz­ków, zajęć umu­zy­kal­nia­ją­cych, pla­stycz­nych czy tanecz­nych. Dzię­ki takim dodat­ko­wym zaję­ciom choć­by raz w tygo­dniu dziec­ko ma moż­li­wość zro­bie­nia cze­goś nowe­go. Takie zaję­cia naj­czę­ściej odby­wa­ją się pod asy­stą rodzi­ców, dla­te­go war­to skon­sul­to­wać taki pre­zent z nimi i dosto­so­wać tak­że do ich moż­li­wo­ści czy wol­ne­go cza­su.

Lokata

Być może dziec­ko w wie­ku zale­d­wie rocz­ku nie uci­szy się z wła­snych pie­nię­dzy, ale już za kil­ka lat będzie to ide­al­ny pre­zent. Jeśli zało­żysz dziec­ku loka­tę czy poli­sę i cyklicz­nie będą na nią wpły­wa­ły środ­ki, z pew­no­ścią szyb­ko uzbie­ra się tak kon­kret­na suma, któ­ra będzie mogła zostać wyko­rzy­sta­na np. na więk­szą zabaw­kę, zaję­cia edu­ka­cyj­ne lub wyjazd dziec­ka już star­sze­go. War­to co mie­siąc zobli­go­wać się do wpła­ca­nia drob­nej kwo­ty, gdyż dzię­ki temu nie odczu­je się tak bar­dzo bra­ku pary zło­tych w budże­cie, a pod koniec roku moż­na się dzi­ki takim drob­nym sumom uzbie­rać cał­kiem pokaź­ną kwo­tę.

Czego lepiej nie kupować na roczek?

Przede wszyst­kim war­to zre­zy­gno­wać z zaba­wek „na zapas”. Do cza­su, aż dziec­ko zro­zu­mie funk­cjo­no­wa­nie trud­niej­szych zaba­wek edu­ka­cyj­nych czy wsią­dzie samo­dziel­nie na rowe­rek, może ono zepsuć pre­zent lub znu­dzić się nim na tyle, że w odpo­wied­nim cza­sie nie sko­rzy­sta z jego moż­li­wo­ści, któ­rych obec­nie i tak nie doce­nia. Tak­że zabaw­ki gra­ją­ce, któ­re nie mają wyłącz­ni­ka dźwię­ku lub też któ­rych nie moż­na ści­szyć (poza praw­dzi­wy­mi instru­men­ta­mi muzycz­ny­mi!) nie powin­ny znaj­dy­wać się na liście pre­zen­to­wej. War­to też prze­my­śleć zakup kol­czy­ków dla dziew­czy­nek czy zaba­wek mili­tar­nych dla chłop­ców. Nie każ­dy rodzic pochwa­la takie pre­zen­ty pozo­sta­wia­jąc kwe­stię pier­cin­gu do samo­dziel­nej i póź­niej­szej decy­zji dziec­ka czy też wycho­wu­jąc w bar­dziej pacy­fi­stycz­ny spo­sób.

Fot. N i c o l a, CC BY 2.0

22 komentarze

  • Izabela Kowalczyk

    dobrze, że tra­fi­łam na Twój blog 🙂 wła­śnie sto­ję przed takim dyle­ma­tem, teraz już mi się roz­ja­śni­ło — dzię­ki

  • Matczyny Punkt Widzenia

    Za trzy tygo­dnie moja cór­cia skoń­czy roczek — i też się zasta­na­wia­my, co takie­go mogli­by­śmy jej dać jako rodzi­ce. Pew­nie skoń­czy się na loka­cie. Gra­ją­cych zaba­wek w domu dość ( po star­szej sio­strze). Co do cho­dzi­ków wszel­kiej maści — jestem ich prze­ciw­nicz­ką, cho­ciaż pcha­cze ze zdję­cia nie są jesz­cze takie naj­gor­sze. Biżu­te­ria to raczej dome­na babć. A fak­tycz­nie masz rację — roczek to trud­ne uro­dzi­ny, bo jubi­lat / jubi­lat­ka pre­zen­tu pamię­tać nie będzie.

  • Sabina Fabian

    Cho­ciaż u mnie w rodzi­nie w naj­bliż­szym cza­sie raczej nie szy­ku­je się żaden roczek, to wpis z całą pew­no­ścią przy­dat­ny dla osób, któ­re nie zna­ją się zbyt­nio na dzie­ciach lub po pro­stu są mniej kre­atyw­ne;)

  • Ania Abakercja

    zdję­cia, zaję­cia i loka­ta to faj­ne pomy­sły. nie­dłu­go mój synek koń­czy roczek i… tro­chę się boję tych pre­zen­tów. myślę, że cho­ciaż pre­zent ma być dla dziec­ka, to war­to tę kwe­stię prze­dys­ku­to­wać z jego rodzi­ca­mi. w sumie myślę, że roczek to bar­dziej impre­za dla resz­ty rodzi­ny, niż sole­ni­zan­ta 😉 on ani nie zapa­mię­ta ani spe­cjal­nie z nicze­go nie sko­rzy­sta.

  • Altea Druantia Leszczyńska

    Nie pamię­tam czy coś dosta­łam na pierw­sze uro­dzi­ny a jeśli tak to co to było 😀 Być może foto­se­sja to naj­lep­szy pre­zent, bo za 30 — 40 lat dziec­ko będzie mogło się pośmiać z tego jak słod­ko wyglą­da­ło 🙂

  • Magda M. blog

    Bar­dzo dobre wybo­ry! Zga­dzam się z tym kupo­wa­niem na zapas. Jak mnie to dener­wu­je! Nic, tyl­ko zagra­ca miesz­ka­nie, a zanim dziec­ko zacznie bawić się daną zabaw­ką, zdą­ży się nią wizu­al­nie znu­dzić i już nie ma takiej fraj­dy.…

  • Jagoda - Kobieta techniczna

    Kupo­wa­nie takich pre­zen­tów dla dziec­ka zawsze jest pro­ble­mem, szcze­gól­nie kie­dy same­mu nie posia­da się dzie­ci. Zawsze z mężem cho­dzi­my po skle­pie jak nie­nor­mal­ni i dwa­dzie­ścia razy oglą­da­my każ­dą zabaw­kę. Łatwiej było­by dać pie­nią­dze i raz na chrzci­ny rze­czy­wi­ście dali­śmy skar­bon­kę, ponie­waż rodzi­ce nie umie­li się na nic zde­cy­do­wać (a może było im głu­pio wyma­gać). Nie jestem jed­nak za dawa­niem pie­nię­dzy, ponie­waż czę­sto jest tak, że “roz­le­cą” się na bie­żą­ce spra­wy i tego pre­zen­tu nie ma. Naj­lep­szym wyj­ściem jest wyzna­cze­nie budże­tu i spy­ta­nie rodzi­ców co kupić. Nie zawsze jed­nak jest to łatwe 🙂

  • westolia

    Myślę, że ten wpis pomo­że wie­lu oso­bom, któ­re nie mają dzie­ci (jak na przy­kład ja :P) i nie do koń­ca mogą wie­dzieć, co będzie dobrym pre­zen­tem dla tak małe­go dziec­ka.

  • Mynio

    Cie­ka­we pro­po­zy­cje. Szcze­gól­nie zga­dzam się co do tego, cze­go naj­le­piej uni­kać. To dobre przy­kła­dy, bo ani zabaw­ko­wej bro­ni ani bar­bie nie chcia­ła­bym dla swo­je­go dziec­ka a z kol­czy­ka­mi (tro­chę nie­ste­ty) muszę pocze­kać aż cór­ka sama zde­cy­du­je.

  • Karolina Borycka

    U nas też poja­wił się pre­zent taki na zapas, ale my mamy gdzie prze­cho­wy­wać takie pre­zen­ty.

  • Bianka - Szefowa Podwórka

    Pre­zen­ty na roczek to cięż­ki temat, bo sku­pie­nie u dziec­ka w tym wie­ku na zabaw­ce jest bar­dzo krót­kie. Z dru­giej stro­ny pre­zent powi­nien być dla dziec­ka, a nie dla rodzi­ców. Spró­bo­wa­ła­bym połą­czyć dwie rze­czy — drob­na zabaw­ka plus pamiąt­ka na przy­szłość. Ewen­tu­al­nie zabaw­ka, któ­ra przy­da się na kil­ka lat, np. zabaw­ki z serii Mali Ludzie z FP.

  • Wyrodna-Matka

    Z tych co wymie­ni­łaś, to sesja zdję­cio­wa to strzał w dzie­siąt­kę.
    A z zabaw­ka­mi to bym uwa­ża­ła, bo ich dzie­ci mają zawsze za dużo i w koń­cu leżą i zawa­la­ją miej­sce 🙁 No i jako rodzic zde­cy­do­wa­nie odra­dzam kupo­wa­nia zaba­wek: dużych, gło­śno gra­ją­cych, badziew­nych 🙂
    Ktoś napi­sał już w komen­ta­rzu: ksią­żecz­ki jesz­cze koniecz­nie do listy dodać trze­ba!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *