Całkiem kulturalnie,  Całkiem poradnikowo

Jak rozmawiać z dzieckiem o alkoholu?

Są w sumie dwie rozmowy, z którymi zawsze trudno pogadać z dzieckiem, by nie stały się nudnym wykładem: seksualność (zobacz: jak rozmawiać o nietykalności cielesnej i złym dotyku, jak odpowiedzieć na pytanie skąd się biorą dzieci) i używki, zarówno narkotyki, jak i alkohol czy palenie papierosów i e-papierosów. Dla wielu rodziców temat alkoholu i jego potencjalnie zgubnego wpływu na młodzież nie jest zagadnieniem łatwym. Nie ma pytań od dziecka to często nie ma i o problemie rozmowy. Ale rozmowa powinna być. Jak rozmawiać z dzieckiem o alkoholu?

Sprawdź co już wie dziecko, a co mu się tylko wdaje

Dzieci nie żyją w informacyjnej bańce. Widzą reklamy piwa w internecie, na bilbordach, poprzechodzą w sklepie wzdłuż półek uginających się pod win i wódek, bywają świadkami mniej lub bardziej kulturalnego picia alkoholu przez dorosłych, także bliskich. Warto zacząć rozmowę od tego, co dziecko o alkoholu wie: czym jest, jak się człowiek pod jego wpływem zachowuje, komu prawo nie zabrania pić. Stąd łatwo przejść do trudniejszych pytań o powody, jakie mogłyby nakłonić dziecko do sięgnięcia po alkohol. Słuchaj uważnie tego co dziecko ma do powiedzenia. Może to być dobry wstęp do ciekawej konwersacji.

Czego lepiej unikać w rozmowie o alkoholu z dzieckiem

Straszenia i kar. Tak! Przerażające opowieści na temat alkoholu wcale nie wpłyną na późniejszy kontakt z nim Twojego dziecka. Ciekawość zawsze jest większa niż strach przed karą. Ważne jest, aby uczciwie rozmawiać o konsekwencjach jego spożywania. Owszem, można powiedzieć co nieco o przepisach dotyczących wieku legalnego kupowania alkoholu. Zgodnie z Ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich z dnia 26 października 1982 r. spożywanie przez osobę poniżej 18-go roku życia alkoholu lub innych środków w celu wprowadzenia się w stan odurzenia jest przejawem demoralizacji. Wobec nieletniego sąd może zastosować środki wychowawcze, m.in. upomnienie, nadzór odpowiedzialny rodziców, skierowanie do ośrodka kuratorskiego, umieszczenie w ośrodku wychowawczym i inne. Poza tym warto zauważyć jaki wpływ np. na koncentrację ma wypicie choćby jednego piwa.

Ważne fakty dotyczące alkoholu

Może młodsze dzieci nie, ale już nastolatkowie zawsze wiedzą wszystko o wszystkim, a szczególnie o używkach. Ale wiedza ta często jest płytka i pełna mitów. Warto zapoznać dziecko z takimi faktami jak:

  • Alkohol jest narkotykiem. Spowalnia ciało i umysł, zmniejsza koordynację ruchów i koncentrację, upośledza zdolność widzenia, logicznego myślenia i właściwej oceny sytuacji.
  • Nie ma bezpiecznego rodzaju i ilości alkoholu.
  • Domowe sposoby na wytrzeźwienie nie działają. Organizm potrzebuje średnio od 2 do 3 godzin, by zneutralizować i wydalić dawkę alkoholu zawartą w pojedynczym drinku. Nic tego nie przyspieszy.
  • Problem alkoholowy może dotknąć osobę w każdym wieku – zarówno dorosłego, jak i nastolatka.
  • Po alkoholu nie zawsze „dobrze się bawi. Niektórzy reagują na upicie agresją lub smutkiem.

Presja rówieśników

Mam w domu nastolatka i szczerze mówiąc boję się, bo wiem, że nadejdzie ten dzień, że przyjdzie do domu pod wpływem. Nie oszukuję się, że Arti nigdy nie sięgnie po piwo, ale mam nadzieję, że nie będzie to wynikiem presji rówieśników. To dlatego nie wygłaszałam nigdy „inni dostali 5 a Ty nie”, bo wiem, że nie musi być jak inni. I dlatego nie naciskałam, kiedy nie chciał brać udziału w zajęciach z zapasów, na które chodzą chyba wszyscy chłopcy z jego klasy. Ma prawo odmówić i im, i mi. I ma prawo w przyszłości odmawiać alkoholu tak jak ja odmawiałam np. będąc w ciąży (bo namawianie do picia ogólnie uważam za głupotę, niezależnie od stanu czy wieku niepijącego). Ma prawo bawić się tak samo dobrze bez niego.

Mamo, tato, czy piliście w moim wieku?

Jest bardzo prawdopodobne, że to pytanie pojawi się podczas rozmowy na temat alkoholu, szczególnie z nastolatkiem. Jak z niej wybrnąć, by nie było „co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie”? Można nie mówić o swoich doświadczeniach, ale lepiej jednak nie zostawiać tego tematu do domysłów. Przyznaj się. Przy okazji opowiedz o krępujących sytuacjach, w które wpędziło cię spożywanie alkoholu czy nawet problemach w szkole. Dziecko może nie popełnić Twoich błędów, jeśli będzie o nich wiedzieć, ale nie oznacza to, że nie popełni swoich.

Paradoksalnie uznanie własnej klęski staje się źródłem siły.

Wiktor Osiatyński

A może podsunąć dziecku coś do czytania?

Można, ale przecież dzieci tak niechętnie czytają. Za to lubią obrazki. Co więc pozostaje innego, jak komiks? Z takiego założenia wyszła też autorka komiksu Bestia w szkole, Ewa Jasik-Wardalińska (więcej o autorce całego projektu skierowanego do młodzieży, którego wynikiem jest ten komiks na jej stronie internetowej), która na podstawie książki terapeutycznej Bestia (tej samej autorki) wraz z rysowniczką Anną Teodorczyk stworzyła ciekawy komiks. Nie jest on ani zbyt infantylny, ani zbyt trudny. Skierowany głównie do 12-15-latków, pokazuje nie tylko nieoczywiste mechanizmy uzależniana, ale także problem alkoholizmu wysokofunkcjonującego czy Systemu Iluzji Zaprzeczeń. Przedstawia historie dwóch przyjaciół, Rolbika i Zoji, którzy rozmawiają o alkoholu podczas swoich codziennych czynności i zajęć jak sport, spędzanie czasu ze znajomymi, oglądaniu śmiesznych filmów w internecie czy graniu w gry. Coś, co robią wszystkie nastolatki.

Te krótkie rysunkowe historie uzupełniają treści edukacyjne dotyczące uzależnienia, które były konsultowane przez specjalistów: Ewę Jasik-Wardalińską, psychoterapeutkę uzależnień, Rafała Porzezińskiego, instruktora terapii uzależnień, Lecha Zakrzewskiego, dziennikarza i doświadczonego terapeutę pracującego z uzależnionymi więźniami, Kamilę Nagiel, psychoterapeutkę skupiającą się na wpływie uzależnienia na całą rodzinę, ojca Adama Michalskiego, dyrektora Ośrodka Apostolstwa Trzeźwości czy Julka Drozdowskiego, świadomego wyborów ucznia, który jest tu ekspertem od ludzi młodych. Nie są to jednak suche fakty, a często doświadczenia samych uzależnionych czy cytaty z książek takich jak Pod mocnym Aniołem Jerzego Pilcha czy też Mały Książę Antoine de Saint-Exupéry’ego.

Bo Bestię, jaką jest alkoholizm, może mieć właściwie każdy z nas. Tyle, że nie każdy ją karmi.

Rozmawiacie z dziećmi, a zwłaszcza nastolatkami o problemie alkoholizmu?