Dla dorosłych

Siad W — od tego nawet oczy bolą!

Nogi sta­no­wią więk­szość mnie. Pro­por­cjo­nal­nie rzecz bio­rąc więk­szość z nas, ludzi, tak ma. Czę­sto dzię­ki nim zdo­by­wa­my góry czy wydep­tu­je­my ścież­ki w urzę­dach. Nie­jed­na sto­pa wepchnę­ła się w drzwi, któ­re nor­mal­nie były­by dla nas zamknię­te. Może to wła­śnie dla­te­go tak zwra­cam uwa­gę na to jak dzie­ci cho­dzą, negu­ję uży­wa­nie cho­dzi­ków, wisia­deł czy skocz­ków. To dla­te­go nie usta­ję w poszu­ki­wa­niach dobre­go orto­pe­dy dla Natki, bo jej chód zde­cy­do­wa­nie o to pro­si. I dla­te­go też zwra­cam zawsze uwa­gę jak dziec­ko sie­dzi w lite­rę W pod­czas swo­bod­nej zaba­wy.

Dlaczego warto reagować na siad W?

Chwi­la sie­dze­nia ze sto­pa­mi wywi­nię­ty­mi poza obręb cia­ła, a nie po turec­ku (obec­nie zwa­ny ten siad jest w przed­szko­lach jako „na kokard­kę”) czy z pię­ta­mi pod pół­dup­ka­mi, raczej nic złe­go dziec­ku nie zro­bi. Jed­nak jeśli widzi­my, że dziec­ko dłuż­szy czas spę­dza w takim jak na zdję­ciu powy­żej sie­dze­niu, war­to zare­ago­wać. Jest kil­ka powo­dów, dla któ­rych jest to waż­ne.

Siad W powoduje zniekształcenie stawów biodrowych

Malusz­ki mają prze­sie­wo­we bada­nia w porad­ni pre­luk­sa­cyj­nej, stwier­dza­ją­ce czy dziec­ko nie ma przy­pad­kiem dys­pla­zji sta­wu bio­dro­we­go. Zwy­kle już kil­ko­mie­sięcz­ne dzie­ci mogą być sku­tecz­nie leczo­ne bez zaku­wa­nia je w gips jak kie­dyś. Jest to wada wro­dzo­na, któ­ra łatwo dia­gno­zu­je się poprzez USG. Jed­nak panew­ka sta­wu bio­dro­we­go może zostać znie­kształ­co­na tak­że poprzez złe nawy­ki doty­czą­ce sie­dze­nia. Eks­tre­mal­nie obró­ce­nie na zewnątrz nóg wywie­ra ogrom­ny nacisk na staw bio­dro­wy. Mię­śnie sta­bi­li­zu­ją­ce staw bio­dro­wy sta­ją się krót­kie i kur­czą się w tej pozy­cji, co ogra­ni­cza przy­szłą rucho­mość sta­wu. Może to wpły­wać na póź­niej­sze nie­pra­wi­dło­we cho­dze­nie. Staw, któ­ry skła­da się z kości udo­wej i panew­ki bio­dra, ma więk­szą szan­sę na zwich­nię­cie, gdy zosta­nie umiesz­czo­ny w tak nie­praw­do­po­dob­nej rota­cji.

Siad W powoduje zniekształcenie kolan i stóp

W sia­dzie w kształ­cie lite­ry W bio­dra dozna­ją skraj­ne obro­ty wewnętrz­ne, podob­nie jak kola­na, zaś kost­ki są miej­sca­mi w skraj­nej rota­cji zewnętrz­nej. Takie wykrę­ca­nie powo­du­je skur­cze i przy­kur­cze pod­ko­la­no­we oraz mię­śni przy­wo­dzi­cie­la wiel­kie­go (wewnętrz­ne mię­śnie ud), jak rów­nież ścię­gna Achil­le­sa. A to pierw­szy krok od bólów krzy­ża w doro­sło­ści.

Siad W osłabia rozwój mięśni rdzenia

Wtór­nym — ale waż­nym — skut­kiem ubocz­nym nie­pra­wi­dło­we­go sie­dze­nia w lite­rę W jest sła­be wyko­rzy­sta­nie i roz­wój mię­śni rdze­nia. Mię­śnie rdze­nia koor­dy­nu­ją ruchy tuło­wia i sta­bi­li­zu­ją krę­go­słup. Ich osła­bie­nie skut­ku­je, zno­wu, pro­ble­ma­mi z bólem krzy­ża. Ponie­waż maluch jest sta­bi­li­zo­wa­ny przez eks­tre­mal­ny obrót nóg, nie musi uży­wać mię­śni rdze­nia, aby utrzy­mać się w pozy­cji pio­no­wej. Nie prze­ka­zu­je rów­nież infor­ma­cji o rów­no­wa­dze i świa­do­mo­ści prze­strzen­nej. Bio­dra i mied­ni­ca są jak­by „zablo­ko­wa­ne”, a mię­śnie brzu­cha i mied­ni­cy prak­tycz­nie nie są uży­wa­ne, przez co nie tre­nu­ją, kie­dy powin­ny.

Siad W doprowadza do zmniejszonej koordynacji między organami

Osła­bie­nie mię­śni rdze­nia ma jesz­cze jeden minus: brak koor­dy­na­cji mię­dzy orga­na­mi. Pra­wi­dło­we sie­dze­nie powo­du­je, że mię­śnie są sta­bil­ne, a brzuch napię­ty. Napi­na­nie i roz­luź­nia­nie tych mię­śni dzia­ła tak­że na narzą­dy wewnętrz­ne. Ich roz­luź­nie­nie pod­czas sia­du W powo­du­je, że zabu­rzo­na jest inte­gra­cja neu­ro­sen­so­rycz­na.

Ruch naprze­mien­ny jest klu­czo­wym klu­czem do peł­za­nia i póź­niej­sze­go cho­dze­nia. Nie wie­rzysz? To spró­buj cho­dzić bez macha­nia ręka­mi, aby zoba­czyć, jak to jest nie­zręcz­ne! Kie­dy dziec­ko jest w pozy­cji sie­dzą­cej, a nogi ma w kształ­cie lite­ry W, jego pra­we ramię dziec­ka pozo­sta­nie po pra­wej stro­nie cia­ła i nie będzie się­gać w lewo i odwrot­nie. Ruch naprze­mien­ny jest tak­że klu­czo­wy w roz­wo­ju mózgu. Jest potrzeb­ny do osią­gnię­cia bar­dziej zaawan­so­wa­nych eta­pów roz­wo­ju w póź­niej­szym cza­sie, takich jak czy­ta­nie i pisa­nie.

Chy­ba tyle wystar­czy, byś następ­nym razem zare­ago­wa­ła widząc swo­je czy cudze dziec­ko sie­dzą­ce w lite­rę W. Zapo­bie­ga­nie jest tu abso­lut­nie klu­czo­we! Jeśli Two­je dziec­ko przy­zwy­cza­iło się do sie­dze­nia w lite­rę W nie wzbra­niaj się przed wizy­tą u pedia­try czy orto­pe­dy. Im młod­sze, tym łatwiej będzie zmie­nić nawy­ki doty­czą­ce sie­dze­nia i uchro­nić przed skut­ka­mi nie­pra­wi­dło­wo­ści.