Archiwum wg kategorii: S

Kiedy Polska to za mało — matka w Meksyku Image

Kiedy Polska to za mało — matka w Meksyku

Jak so­bie po­my­ślę, że mu­szę się prze­do­stać z jed­ne­go koń­ca mia­sta na dru­gi w go­dzi­nach szczy­tu, to cza­sem nóż sam w kie­sze­ni się otwie­ra. A mia­sto, któ­re mu­szę prze­mie­rzyć, jest z tych ra­czej ma­łych, z le­d­wo­ścią pre­ten­du­ją­cych do mia­sta wo­je­wódz­kie­go, zaś kor­ki w nich ozna­cza­ją tyl­ko lek­kie spo­wol­nie­nie ru­chu, a nie go­dzin­ny po­stój jaki pa­mię­tam z Lon­dy­nu. Nie, zde­cy­do­wa­nie nie na­da­ję się do miesz­ka­nia w ta­kim przy­kła­do­wo Mek­sy­ku, a szcze­gól­nie w jego sto­li­cy, któ­ra jest naj­więk­szym te­ry­to­rial­nie mia­stem na glo­bie. Za to Ka­ro­li­na bez tru­du od­na­la­zła się w tym gwar­nym miej­scu. Po­znaj­cie co to ozna­cza Mek­syk.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 2 Data | 30 marca 2016
Kiedy Polska to za mało — matka na Litwie Image

Kiedy Polska to za mało — matka na Litwie

Da­le­kie kra­je za­chwy­ca­ją nas pięk­ny­mi, eg­zo­tycz­ny­mi wi­do­ka­mi w ka­ta­lo­gach po­dróż­ni­czych. Oglą­da­jąc fil­my czę­sto chcie­li­by­śmy na wła­sne oczy zo­ba­czyć cuda na­tu­ry No­wej Ze­lan­dii czy za­byt­ki w Chi­le, a nie za­sta­na­wia­my się na­wet jak pięk­nie jest cał­kiem bli­sko nas. Przy­kła­do­wo na ta­kiej Li­twie, gdzie miesz­ka Del­fi­na wraz z mę­żem Po­vi­la­sem i ma­lut­kim Emi­li­sem.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 5 Data | 16 marca 2016
Baba ze wsi — jak mieszka się na prowincji? Image

Baba ze wsi — jak mieszka się na prowincji?

Mia­łam ro­mans. Trwał po­nad sie­dem lat. Nie by­ło­by w tym nic dziw­ne­go, gdy­by nie fakt, że mąż od pierw­sze­go dnia o wszyst­kim wie­dział i nie wal­czył z tym na­wet. Sied­mio­let­ni zwią­zek to nie byle co – cza­sem taki dłu­gi czas koń­czy się hucz­nym we­se­lem i wszy­scy żyją dłu­go i szczę­śli­wie. Mój ro­mans jed­nak skoń­czył się hucz­nym roz­sta­niem. Oto po sied­miu la­tach cał­kiem siel­skie­go ży­cia spa­ko­wa­łam wa­liz­ki, wrzu­ci­łam je do ba­gaż­ni­ka, za­pa­ko­wa­łam dzie­ci i po­ma­cha­łam na po­że­gna­nie. Że­gnaj mia­sto! Wy­bra­łam wieś. 

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 16 Data | 10 marca 2016
Kiedy Polska to za mało — matka w Hongkongu Image

Kiedy Polska to za mało — matka w Hongkongu

Jest pań­stwem w pań­stwie. W wiel­kim pań­stwie! Do­kład­niej w Chiń­skiej Re­pu­bli­ce Lu­do­wej. Ale nie było tak za­wsze. Sama pa­mię­tam jak hucz­nie świę­to­wa­no po­łą­cze­nie tej pro­win­cji z Chi­na­mi. I jak wie­le było py­tań: co te­raz z nim bę­dzie? Czy Hong­kong, mia­sto wiel­ko­ści dwóch po­dwój­nie za­tło­czo­nych War­szaw, na­dal bę­dzie cen­trum han­dlo­wo-fi­nan­so­wym i po­mo­stem łą­czą­cym Za­chód z Pań­stwem Środ­ka? Czy We­ro­ni­ka i To­mek, miesz­ka­ją­cy poza Pol­ską już od 9 lat. Ostat­ni ich przy­sta­nek to Hong­kong. Na jak dłu­go? Ży­cie po­ka­że. Za­pra­szam na orien­tal­ny wy­wiad.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 7 Data | 9 marca 2016
Kiedy Polska to za mało — matka w Ameryce Image

Kiedy Polska to za mało — matka w Ameryce

By­wa­ły cza­sy, gdy było tam zie­lo­no, bo lasy po­kry­wa­ły kraj. I tro­chę żół­to, bo była też pu­sty­nia. A na­wet bia­ło tam, gdzie śnieg ni­gdy nie top­nie­je. By­wa­ły cza­sy, gdy więk­szość na­po­ty­ka­nych lu­dzi mia­ła czer­wo­ną twarz — bia­ła czy czar­na na­wet się nie zda­rza­ła. Były cza­sy, gdy woj­na do­mo­wa po­dzie­li­ła kraj na dwa obo­zy, a mimo to uda­ło się im wy­trwać w jed­no­ści od ogło­sze­nia nie­pod­le­gło­ści. USA to kraj, o któ­rym się ma­rzy, któ­ry bu­dzi re­spekt i daje na­dzie­ję. Ame­ry­ka jest wie­lo­ko­lo­ro­wa. Jak pa­pu­ga np. Pa­pu­ga z Ame­ry­ki, mama miesz­ka­ją­ca w Sta­nach.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 5 Data | 2 marca 2016
Kiedy Polska to za mało — matka w Kirgistanie Image

Kiedy Polska to za mało — matka w Kirgistanie

Czy ży­cie w każ­dym z kra­jów by­łe­go Blo­ku Wschod­nie­go jest ta­kie samo? Czym róż­ni się mat­ka w Kir­gi­sta­nie od mat­ki w Pol­sce?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 15 Data | 24 lutego 2016
Kiedy Polska to za mało — matka w Grecji Image

Kiedy Polska to za mało — matka w Grecji

Z bał­wa­na za oknem zo­sta­ła mi tyl­ko ką­pią­ca się w ka­łu­ży mar­chew­ka. Za­chę­co­na po­pra­wą po­go­dy Ki­nia za­czę­ła za­pra­szać wszyst­kich na swo­je uro­dzi­ny, mimo że są do­pie­ro la­tem. Już pla­nu­je wy­jazd nad mo­rze, gril­la, ska­ka­nie na tram­po­li­nie. Nie może zro­zu­mieć, że do pięk­nej po­go­dy i cie­płej wody w mo­rzu jesz­cze bę­dzie mu­sia­ła dłu­go po­cze­kać. Co in­ne­go w ta­kiej Gre­cji… Tam śred­nia tem­pe­ra­tu­ra po­wie­trza w stycz­niu czy lu­tym to 14 stop­ni, a woda jest jesz­cze cie­plej­sza. Mor­sy nie mia­ły­by co tam szu­kać na­wet w mro­zy! Ra­zem z Jo­an­ną za­pra­szam na sło­necz­ną grec­ką Kre­tę.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 2 Data | 3 lutego 2016