-
Gdzie były służby?
Gdy Arti był noworodkiem, jak każda chyba matka oczekiwałam wizyty położnej i pediatry w moim domu. Wtedy denerwowało mnie to – bo jak to obca kobieta będzie mi łazić po mieszkaniu, wkładać nos w nie swoje sprawy, sprawdzać białą rękawiczką kurz na szafkach czy liczyć ilość łóżek. Teraz wiem, że nie taka jest intencja pierwszej wizyty, ale wtedy miałam taką jej wizję.
-
Polki codzienne życie w Norwegii
A gdyby tak po ulicach chodziły białe niedźwiedzie, pół roku trwał dzień, drugie pół noc, a zorza polarna rozświetlała mrok? Może z niedźwiedziami przesadziłam, ale reszta jak najbardziej się zgadza. Potwierdza to kolejna mama z zagranicy, Milena, mama małej Zosi. Zapraszam do Norwegii i nie trzeba tego czytać w rękawiczkach i kurtce zimowej. Aż tak zimno nie będzie.
-
Jaka przyczepka rowerowa do przewozu dzieci jest bezpieczna i wygodna?
Pogoda zaczyna momentami przypominać lato na pustyni, wielu więc zwolenników jednośladów z zapałem zaczęło odkurzać stojące w garażach i piwnicach rowery. Łańcuchy trzeba przecież naoliwić, sprawdzić działanie lampek, hamulców, dzieciom podwyższyć siodełka, sprawdzić czy kaski dalej są odpowiednie. I nagle, gdy jakiś metrowy stwór ciągnie za nogawkę, wołając „mama, tata” zauważamy, że nie każdy członek naszej rodziny gotowy jest na rowerową przygodę. Co wybrać, by i dziecku, i rodzicowi na rowerowej wycieczce było wygodnie?
-
Dzień dobry Pani!
Z naprzeciwka nadjechało na rowerze jakieś dziecko. Rower prawdopodobnie pożyczony był od starszego rodzeństwa, gdyż maluch nie mógł wdrapać się na siodełko. Mimo to pedałował zawzięcie. - Dzień dobry Pani! - rzucił w powietrze i tyle go widziałam. Miał może 10 lat. Pierwszy raz ktoś powiedział do mnie per Pani. Poczułam się niezwykle dorośle jak na te swoje 15 lat.
-
Kim była Mama Muminka przed urodzeniem Muminka?
Pamiętacie Mamę Muminka? Jak wszystkie Muminki jest taka trochę grubawa, nieopalona, przypomina hipopotama na dwóch nogach. Jej cechą charakterystyczną jest umiejętność zorganizowania mini-wesela z byle okazji, smażenie naleśników dla cudzych dzieci oraz wieczne paradowanie w samym fartuchu w biało-czerwone paski. Nieodłącznym atrybutem jest czarna torebka, w której to, jak w każdej damskiej torebce, znaleźć można wszystko.














