-
Kąpiel w stawie podczas deszczu, w trakcie której czterech Rosjan prowadzi warsztaty pisanie, czytania i życia
Znajduję się na takim etapie, kiedy znajdując książkę, którą czyta bohater, muszę też ją przeczytać. Tak właśnie trafiłam na „Kąpiel w stawie podczas deszczu” George Saundersa. I chciałabym się z Wami podzielić moim zachwytem nad nią. Co to właściwie za tytuł? Dziwny, prawda? Intryguje. Ale to tylko nawiązanie do jednego z opowiadań, które jest rozbierane przez autora na czynniki pierwsze. W „Agreście” Czechowa dochodzi do sceny, w której jeden z świeżo umytych mężczyzn wskakuje do stawu, by oczyścić się z resztek piany. Parska, nurkuje, zdecydowanie cieszy się chwilą. Może nawet zbyt entuzjastycznie. Może nawet jak autor, który pisze dobre opowiadanie. Podczas tej kąpieli nie tylko zmywa resztki (niczym skreślający niepotrzebne…
-
Łowcy. Między światłem a cieniem, książka Alana Pałczyńskiego
Mroczna okładka, Wydawnictwo AleterNatywne. Jakby wszystko podpowiada, że nie będzie tak samo jak wszędzie. Debiutancka powieść Alana Pałczyńskiego nie będzie kolejnym sztampowym kryminałem czy sagą rodu w ośmiu tomach. I nie jest. Czy jednak to, co nam serwuje, wystarcza? Fabuła bez spoilerów Zaczynamy od razu od małego trzęsienia ziemi, a przynajmniej tak to wydaje się głównej bohaterce. Annie przenosi się z wielkiego miasta na jakieś przedmieścia sennej miejscowości Oregonu, bo jej rodzina podąża za pracą ojczyma. Już tu zapala się pierwsza lamka: sporo domów stoi pustych. Potem kolejna: w okolicy dochodzi do morderstw, choć seria skończyła się po zamknięciu podejrzanego. Annie poznaje sąsiadów i nieznajomego, ale męczą ją przywidzenia, wizja…
-
Zabójcze piaski, Igor Kaczmarczyk
Zawsze ciągnęło mnie do orientu, do inności. Lubię czytać o dalekich krajach i lądach. Obojętnie, czy to Antarktyda czy Arabia Saudyjska. Tym razem w te cieplejsze rejony zawędrowałam dzięki książce Igora Kaczmarczyka pt. „Zabójcze piaski”. Kim jest autor? Igor Kaczmarczyk, autor książki „Zabójcze piaski”, to tłumacz z arabskiego i dyplomata na placówkach w konsularnych świata arabskiego. Dwudziestopięcioletnie doświadczenie mieszkania wśród muzułmanów dokładnie widać w jego najnowszym dziele, które stoi na pograniczu reportażu i literatury obyczajowej. Akcja toczy się w stojącej u progu wielkich zmian Arabii Saudyjskiej. Kraju, w którym religia i tradycja ma często ostatnie słowo, będąc nad prawem państwowym i międzynarodowym. Fabuła To nie pierwsza przygoda konsula Tomka w…
-
Cringe Club. Książka niczym zrzut rozmów z komunikatora nastolatka
Przyzwyczailiśmy się już do książek dla młodszych czytelników, które zawierają rozmowy w dymkach, opowieści przeplatanych komiksami, czytanych „od tyłu” mang, a nawet książek paragrafowych, gdzie zakończeń może być kilka. Teraz czas na coś nowego: książkę dla nastolatków, która wygląda jak zrzut rozmów wprost z komunikatora nastolatki. Oto „Cringe Club”! Co to jest Cringe? Słowo cringe oznacza żenadę, obciach lub sytuację, która wywołuje tak silne poczucie wstydu lub dyskomfortu, że aż mamy ochotę zapaść się pod ziemię. Pochodzi z języka angielskiego (dosł. wzdrygać się lub kulić ze strachu). W slangu odnosi się do sztucznych, pretensjonalnych lub nie na miejscu zachowań. Starzy ludzie, jak ja, powinni jednak używać synonimów jak obciach, siara,…
-
A gdyby tak rzucić wszystko i pojechać w Bieszczady? Recenzja książki „Szeptun”
Prawie dwadzieścia lat temu obiecałam sobie (i mężowi), że pojedziemy w Bieszczady w podróż poślubną. I nie wyszło.Podróż, nie ślub, bo do niego akurat doszło. Teraz, po latach, mam ochotę czasem rzucić wszystko i w nie wyjechać. Nawet jeśli mam w te góry jeszcze dalej niż bohaterka książki „Szeptun” Tomasza Betchera. Po co wyjeżdżać w Bieszczady? Powodów może być wiele. Dla Julii wypoczynek w górach były prezentem od rodziców. Kobiecie i jej rodzinie należało się trochę wolnego w głuszy i, być może, jakieś tajemnicze, roślinne remedium na problemy. Na rozsypujące się małżeństwo, chorobę skóry syna i traumę nastolatki. Zmiana otoczenia i specyfiki znanego zielarza – przecież nie mogło nic pójść…












