Autor: moniowiec

7 rad jak kupić dobry prezent Image

7 rad jak kupić dobry prezent

Dba­my o na­sze dzie­ci jak po­tra­fi­my. Nie je­dzą tego wstręt­ne­go kur­cza­ka tyl­ko in­dy­ka, bo prze­cież na far­mach tyle tego hor­mo­nu w nie­go pa­ku­ją, że szok. No i glu­ten! Glu­ten za­raz za cu­krem i ben­zo­esa­nem sodu to samo zło! Tyl­ko dziu­ry ozo­no­wej nie po­tra­fi za­ła­tać, a tak to wszyst­ko za­klei! Mózg za­klei na­wet! A jak już przy gło­wie je­ste­śmy to szam­pon bez SLS i od­żyw­ka bez si­li­ko­nów, pa­ra­be­nów i na pew­no cze­goś jesz­cze. No prze­cież dziec­ko masz tyl­ko jed­no (dwa, trzy…)! A po­tem lą­du­je­my w skle­pie z chiń­ski­mi za­baw­ka­mi i za­po­mi­na­my, że li­czy się to co bez­piecz­ne. Jak ku­pić za­baw­kę, żeby ni­ko­mu nie zro­bić kuku?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 2 Data | 28 maja 2015
Witam, jestem Patologia, miło mi! Image

Witam, jestem Patologia, miło mi!

Tak, nie jest ła­two być pa­nią Pa­to­lo­gią. Wpraw­dzie nie sły­szę już mi­lio­na rad w jaką cza­pecz­kę ubrać dziec­ko w pięk­ny sło­necz­ny dzień ani co mają jeść. Za to pra­wie każ­da na­po­tka­na oso­ba z li­to­ścią w gło­sie wska­zu­je na moją trój­kę dzie­ci i pyta „Jak pani so­bie z nimi ra­dzi?”.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 27 maja 2015
Najszczęśliwszy dzień Image

Najszczęśliwszy dzień

- Zno­wu to samo. Nie dzwo­nią. Moje dzie­ci. Za­po­mnia­ły o mat­ce. W taki dzień jak dziś. W Dzień Mat­ki! — wy­rzu­casz już pra­wie we łzach.
— Ja­kie dzie­ci? — pyta zdu­mio­ny.
— Jak to ja­kie: na­sze! — nie ro­zu­miesz jego zdzi­wie­nia.
— My… my nie mamy dzie­ci!

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 26 maja 2015
Słoneczko Image

Słoneczko

Zna­łam ją dość dłu­go. Była zdzi­wio­na, że chcę trze­cie­go dziec­ka. Gdy oka­za­ło się, że ona tak­że jest w cią­ży, nie po­wie­dzia­ła o niej dłu­go ni­ko­mu. Nie chcia­ła. Bała się. Zro­bi­ła wszyst­kie po­trzeb­ne ba­da­nia. Do­pie­ro wte­dy oznaj­mi­ła świa­tu dla­cze­go na­gle prze­sta­ła pić kawę, ma zmien­ne hu­mo­ry i uro­sły jej pier­si. — Ro­zu­miesz, nie mo­głam…

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 22 maja 2015
Nie mów do mnie misiu! Image

Nie mów do mnie misiu!

Jaki był twój pierw­szy? Czy tak jak mój: wiel­ki, szorst­ki, z wiel­ki­mi, czar­ny­mi oczy­ma? A może jak mój ostat­ni: mniej­szy, tro­chę chud­szy, z pre­zen­tem w dło­ni? Twój pierw­szy miś…

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 20 maja 2015
Pierwsza wizyta u specjalisty — kardiolog, ginekolog Image

Pierwsza wizyta u specjalisty — kardiolog, ginekolog

Na pierw­szym USG cią­żo­wym zwy­kle pierw­sze cze­go gi­ne­ko­log szu­ka to bi­ją­ce ser­ce. Czę­sto nie jest za­kła­da­na kar­ta cią­ży je­śli ko­bie­ta przyj­dzie zbyt szyb­ko i nie moż­na jesz­cze zo­ba­czyć tego jak­że waż­ne­go or­ga­nu. Wi­dok i od­głos pul­su­ją­ce­go ży­cia nie jed­ną łzę już spro­wo­ko­wał. Co jed­nak, je­że­li na ru­ty­no­wej kon­tro­li usły­szy­my „Po po­ro­dzie pro­szę zwró­cić szcze­gól­ną uwa­gę na ser­dusz­ko, coś tu jest nie tak…”?

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 0 Data | 18 maja 2015
Pchły na noc, karaluchy pod poduchy Image

Pchły na noc, karaluchy pod poduchy

Może nie brzy­dzą mnie dżdżow­ni­ce, gą­sie­ni­ce czy na­wet wije. Usu­wam z dro­gi śli­ma­ki, bo mogą nie zdą­żyć przed nad­jeż­dża­ją­cym sa­mo­cho­dem. Z domu wy­no­szę pa­ją­ki, ni­gdy ich nie za­bi­jam. Na­wet za­plą­ta­ną w fi­ra­nę mu­chę wy­pusz­czam za okno. Są jed­nak gra­ni­ce mo­jej to­le­ran­cji — nie­na­wi­dzę wszel­kich ro­ba­li, któ­re gry­zą. Do tego za­cne­go gro­na na­le­żą więc wszel­kie ko­ma­ry, gzy, skor­ki i ka­ra­lu­chy.

Czytaj dalej
Autor | moniowiec Komentarze | 1 Data | 15 maja 2015