-
Jaki fotelik samochodowy wybrać dla dziecka?
Po pierwsze bezpieczeństwo. To główny motywator kupowania kasku na rower, nakładek na rogi stołu, bramki do kuchni i fotelika samochodowego. Skoro już dziewięć miesięcy męczyliśmy się ze zgagą, potem godziny na sali porodowej, nieprzespane noce, to nie pragniemy, by jakiś wariat za kółkiem spowodował, że naszemu dziecku coś złego się stanie. Wybieramy się więc do sklepu i wybieramy pierwszy z brzegu fotelik. "Przecież będę uważał na drodze!" - tłucze się po głowie. A potem za kilka lat wymieniamy na większy, bo dziecko dotyka nogami fotela. Wybieramy ten w Hello Kitty/Samochody, przecież taki ładny...
-
Hunger Games po polsku
Nie przeczytałam jeszcze tej serii. Totalny brak czasu. Zekranizowano ją wcześniej niż dałam radę rozpocząć pierwszą część: Igrzyska Śmierci. W drugiej części filmu, z 2013 roku, w umysł wgryzła mi się być może mało znacząca dla co niektórych scenka. W bodajże 27 minucie filmu, zanim wszyscy zaczynają się mordować, jest bal ze sponsorami. Stoły uginają się od jedzenia i kryształowej zastawy, przepych, że aż rzygać się chce. Para biesiadników częstuje Katniss i Peetę jakimiś ciasteczkami. Peta odmawia, wymawiając się pełnym brzuchem. Wtedy mężczyzna podaje mu różowy napój. - Co to? - pyta Peeta. - Coś na przejedzenie. Wymiotujesz i możesz jeść dalej. Inaczej wszystkiego nie skosztujesz - tłumaczy para. Potem…
-
Historia klapsem się toczy
Klaps. To nie tylko narzędzie filmowców zaczynające bodajże każdą nagrywaną scenę. To także narzędzie bólu, upokorzenia, złych wspomnień z dzieciństwa, męczących czasem cale dorosłe życie niczym uporczywa wysypka. Bo klaps swędzi. Najpierw, gdy dostajemy w skórę najzwyczajniej obolała część ciała delikatnie mrowi, promienieje bólem, jest wrażliwa na dotyk, czerwienieje. Potem sami wymierzamy kary cielesne, bo "swędzi nas ręka". Rzeczywiście, jak damy gołą ręką w tyłek to ręka swędzi niemniej od tylnej części ciała bitego. I gryzie sumienie.
-
Jak kupić idealną chustę
Byłaś w poradni preluksacyjnej lub u ortopedy i dostałaś nakaz szerokiego pieluchowania, tak w razie czego? Masz zamiar jechać nad morze i zastanawiasz się jak poradzisz sobie z wózkiem na plaży? A może lubisz gotować czy spacerować i mieć ręce wolne, albo Twoje dziecko nie lubi wózka (tak, są takie)? Być może rozwiązaniem Twoich problemów okaże się chusta.
-
Kup sobie coś na urodziny!
Ostatnio zabiło mnie właśnie to zdanie: „Kup coś sobie na urodziny”. I nie dlatego, że znowu się zestarzeję. Nie mam takiego problemu. Wiem, że mam zmarszczki, więc mam już na półce krem 25+. Nie jest też problemem to, że sama mam sobie kupić prezent. Znamy się tyle lat z Ojcem, że nie jest dla mnie powodem do focha wygłoszenie takiego zdania. Wiem, że chce dla mnie jak najlepiej. Chce mnie nauczyć, że ja też się liczę.














